Ostatni zjazd zaliczony, przepełniony spełnieniem, żalem i wielkim ubolewaniem, bo cóż tak nie podcina skrzydeł jak świadomość że poczujesz swoją cierpliwie wyczekiwaną wolność dopiero po kilku porach roku… Zdejmuję spocone ciuchy, wchodzę pod prysznic i odkręcam kurek. Gorący strumień wody opada na moje zziębnięte i zmęczone ciało. Uwielbiam te uczucie, kiedy w każdym mini milimetrze…
Kategoria: Pasja Zimą
Moja snowboardowa granica błędu…
6 rano, przecieram zaspane oczy. Dzisiaj mój dzień, poranek pogromczyni śniegu i wojowniczki snowboardowych przestworzy. Senność jest silniejsza, bo tak cholernie nie chce mi się wstać z pod tej ciepłej i wygrzanej kołdry. Mózg trochę nie pracuje jeszcze, potrzebuje z godzinki, żeby się wybudzić, jednak z doświadczenia wiem, że warto się przełamywać, bo zawsze za…
Jak zaraziłam dziecko snowboardem
Temat dość obszernie opisywany w sieci. W jakim wieku ? W jaki sposób ? I czy to jest wogóle bezpieczne ? We wcześniejszym artykule mojego bloga zadeklarowałam Wam że powrócę do tematu i opiszę w jaki sposób zaraziłam snowboardem moje dziecko. Jestem mamą jedynaczki i uwierzcie mi że to jest to najcudowniejsza przygoda…
O orczykach i śląskim Mount Evereście
Jak to jest moi Kochani ? że wykupujesz sezonówkę życia na dechę, a popadasz w klęskę zdesperowanego snowboardzisty, biorąc sprzęt na plecy i tniesz na prawie 1300 m n.p.m. by zjechać jeden jedyny raz, w świeżym puszystym puchu… Niby porażka bo stoki pozamykane, niby dowód miłości do pasji, jedno plącze się z…
W krainie snowboardowej wolności…
Skrzypiący śnieg pod butami i dźwięk zapinanych wiązań…Tak kocham to… Kocham nieziemsko mocno ! Ten zapach unoszącej się wolności i świadomość że za chwilę w całości się w niej pochłoniesz… I ta myśl gdy odchylasz lekko w tył w głowę i wiesz że świat w tym momencie należy tylko do Ciebie ! Otulone białą kołdrą,…
Snowboard
„Marzenia są tak blisko – pisałam o tym we wcześniejszym artykule mojego bloga. Wystarczy wyciągnąć do nich tylko swoją dłoń. Tak, naprawdę to wystarczy ! tylko tyle ! i aż tyle ! któregoś dnia podsłuchałam ukradkiem…” Nie podważam też teorii że pewne rzeczy są nam po prostu od góry pisane. Chyba jednak coś…